Po godzinach ciężkiej pracy wreszcie mogłam wrócić do domu i przygotować piżdżama party. Po krótkim odpoczynku ubrałam się w płaszcz, szalik oraz czapkę i ruszyłam w stronę sklepu. Gdy wstąpiłam do najbliższego sklepu usłyszałam za sobą piski różnych dziewczynek krzyczących moje imię. Pani w sklepie dobrze mnie znała i wiedziała, że chcę na spokojnie zrobić zakupy, a potem rozdać autografy więc zamknęła sklep.
-Dziękuje pani Rafaelo bardzo się śpiesze - powiedziałam i trochę smutno mi się zrobiło, że tak mało spędze czasu z moimi fankami.
-Nie ma za co co ci potrzeba słoneczko - powiedziała ciepło właścicielka sklepu.
-No więc 2 paczki chipsów .. - powiedziałam, a Rafaela mi przerwała.
-Twoich ulubionych tak ? - kiwnęłam głową na tak i się uśmiechnęłam.
-Marker, gdyż muszę wynagordzić to moim fanką, coca-cole, chleb, ser, szynke oraz ojej co moja mama jeszcze chciała .. -zaczęłam się zastanawiać.
-A i jeszcze pomidory i ziemniaki - zaśmiałam się.
-No i oczywiście kilka batoników i ciasteczek - powiedziałam i zapłaciłam za wszystko.
Wychodząc z torbami pełnymi zakupów podpisałam z 5 autografów i ruszyłam prosto do domu. Zaniosłam zakupy mamy do kuchni, a swoje do mojego pokoju. Wchodząc zauważyłam Mechi siedzącą już na łóżku.
-Buu - powiedziała i się zaśmiała.
-Było mnie uprzedzić - uśmiechnęłam się kładąc torbe z zakupami na biórko.
-Ty mi tu nie ględź tylko gadaj co zaszło wczoraj między tobą, a Diego !? - powiedziała i złożyła swoje ręce na piersi.
Nie wiedziałam co powiedzieć czy skłamać, ale nie wypada to moja najlepsza przyjaciółka. Usiadłam na biróku i patrząc jej w oczy nie umiałam skłamać.
-Poczasdm go - wymamrotałam byle co, żeby nie zrozumiała.
-Co ? - zapytała.
-Poca .. go - szeptałam tak cicho, że sama siebie nie słyszałam.
Mechi wstała, podeszła do mnie, złapała mnie za podbródek i podniosła moją głowe.
-Gadaj mi tu szybko - powiedziała uśmiechając się.
-No pocałowałam go ! - powiedziałam i zakryłam twarz w dłoniach.
Mechi przez chwile nic nie mówiła, a potem wybuchła śmiechem. Zdjęłam ręce z twarzy i zdziwiona przyglądałam sie jej.
-Z czego się śmiejesz ? - w końcu zapytałam.
-Z ciebie głuptasie - powiedziała.
Nadal nie wiedziałam o co chodzi i siedziałam na biórku.
-Takiej rzeczy wstydziłaś mi się powiedzieć ? - Mechi nadal się śmiała po czym mnie przytuliła.
-Wiedziałam, że w końcu będziecie razem - dodała i usiadła na łóżko.
Zaśmiałam się i chwile zastanowiłam nad tym co powiedziała Mechi może i ma racje...
Mercedes ( Mechi )
Tini wyznała mi przed chwilką prawde była ze mną szczera. Ja niestety nie nie wiem czy powiedzieć jej o tym, że Pablo wrócił, że się pogodziliśmy i jesteśmy parą. Sądze, że Martina źle to zniesie, bo pamięta jak bardzo mnie zranił jak ja przez niego płakałam. Przed jego wyjazdem strasznie się pokłóciliśmy i zerwał ze mną. Tini była na niego wściekła, ale chyba jej przeszła, bo od czasu do czasu nawet piszą do siebie lub rozmawiają na skype. Co mam zrobić nie mam zielonego pojęcia. Dobra biore się w garść przecież to moja przyjaciółka zrozumie .. Dam rade,dam rade, dam .. nie dam .. DAM RADE!
-Tini .. - zaczęłam cała zdenerwowana.
-Mechi nie martw się to, że jestem z Diego nie oznacza, że będe mieć mniej czasu dla ciebie - powiedziała czule Martina.
-O to ci chodziło prawda ? - zapytała.
-Tak tak - odpowiedziałam, ale czułam się z tym strasznie źle.
Martina
Nie mogę uwierzyć, że Mechi myślała, że nie będe miała dla niej czasu przecież to moja najlepsza przyjaciółka. Siedziałysmy gadając i śmiejąc się chodź od czasu do czasu widziałam, że Mercedes się czymś martwi, ale postanowiłam, że narazie jej nie zapytam. Poszłyśmy dość późno spać nie wiem jak jutro wstaniemy na plan.
Super rozdział. Nie mogę się doczekać następnego. A będzie jakiś jeszcze z Jorge ?
OdpowiedzUsuńw 5 pojawi się : )
UsuńSuper !
OdpowiedzUsuńkiedy 5 rozdział?
OdpowiedzUsuńJutro : *
UsuńSuuuper ! Dopiero trafiłam i bardzo mi się podoba <33 Zapraszam do mnie w wolnej chwili :)
OdpowiedzUsuńmoje-opowiadanie-o-violettcie.blogspot.com
smiej-sie-z-nami-violetta.blogspot.com
P.S Wyłączysz weryfikacje obrazkową ? Lepiej będzie się komentowało ;)
Dziękuje i na twój blog też wpadnę : )
UsuńA wiesz może jak ? : )